Lukrecja

Anne Goscinny

Tytuł oryginalny: Lukrecja
Autor: Anne Goscinny
Tłumaczenie: Magdalena Talar
Kategorie: Dla Dzieci / Literatura
Seria: Lukrecja
Liczba Stron: 224
ISBN: 978-83-240-5175-5
Oprawa: Twarda
Wydanie: 1
Data wydania: 02/10/2019
Wydawca: Znak Emotikon
Pierwotna cena wynosiła: 39,90 zł.Aktualna cena wynosi: 35,91 zł.

6 w magazynie

PIERWSZA POWIEŚĆ CÓRKI AUTORA MIKOŁAJKA!

Jedna Lukrecja potrafi namieszać niemal tyle, co cała banda Mikołajka! No bo co w końcu, kurczę blade!

Cześć, jestem Lulu! Mam 12 lat.
I tyle z dobrych wiadomości. Moje życie jest pełne katastrof. Marzyłam o psie, ale dostałam… żółwia. Nazwałam go Madonna. Nie mogłam doczekać się szkolnej wycieczki, dopóki moja mama nie zgłosiła się na opiekunkę (na ochotnika!). A gdy zrobiłam imprezę, to wpadła na nią, uwaga… babcia. Dobrze, że chociaż nauczyła nas grać w karty. I teraz wymiatamy w szkole z Aliną, Karoliną i Pauliną. Choć przyznam szczerze – gdy po szkolnym korytarzu przechodzi pewien chłopak ze starszej klasy, to nie mogę się skupić…

Anne Goscinny dorastała w książkowym świecie stworzonym przez swojego ojca Rene Goscinnego. Nie było tam zbyt wiele miejsca dla dziewczynek. „Lucky Luke” strzelał do kowbojów, „Asteriks i Obeliks” ucztowali po wojennych zwycięstwach wśród innych Galów, a „Mikołajek” gonił z Alcestem i Ananiaszem.

Nadszedł czas, by dziewczynki dorastały w świecie nastoletniej Lukrecji!

Fragment książki:
Poszłam za nią, niczego nie rozumiejąc… i przy stole zobaczyłam Rafała z dwoma kolegami.

– Co wy robicie? – spytałam.
Rafał zebrał karty.
– Twoja babcia nauczyła nas fantastycznej gry!
Nie wierzyłam własnym oczom, byłam skonsternowana. Zaprosiłam go, żeby ze mną tańczył, a nie grał w karty.
– Chodź, Lulu, siadaj. Augustyn, ustąp miejsca Lulu, w końcu to jej urodziny.
– Chyba oszalałeś! Nie jesteśmy starzy, żeby grać w karty! – zaprotestowałam, patrząc znacząco na Scarlett pałaszującą chipsy.
– Pewnie nie umiesz grać – prowokował mnie Rafał.
– Ja nie umiem grać w belotkę?
Usiadłam z nimi. Wzięłam karty, potasowałam je, jak nauczyła mnie Scarlett po powrocie z Las Vegas dwa lata temu, i rozdałam: najpierw po trzy, potem po dwie.Impreza toczyła się dalej, ale muzyka mi nie przeszkadzała, nawet chętnie bym ją jeszcze ściszyła, by lepiej się skoncentrować.
I kiedy wykładałam ostatnie karty, powiedziałam spokojnie (zawsze należy tryumfować skromnie):
– Meldunek…!
Rafał na mnie spojrzał. I zobaczyłam coś dziwnego w jego oczach, coś jak podziw.
– Rewanż! – zawołał, cofając się na krześle.
– Zgoda – odparłam. – Ale tym gorzej dla ciebie…

Opinie

Na razie nie ma opinii o produkcie.

Napisz pierwszą opinię o „Lukrecja”

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Inne tego autora

Inne z tej kategorii