Elementy 0

Prapremiera piątej części przygód skarpetek!

27.09.2022

W sobotę 24 września tuż po spektaklu o skarpetkach w Teatrze Baj odbyła się prapremiera Sekretnej historii ludzk… skarpetek. Na spotkanie z pisarką Justyną Bednarek fani i fanki stawili się tłumnie!

Po przedstawieniu, w którym widzowie przeżywali przygody skarpetek zaczerpnięte z różnych części książkowej serii, odbyło się spotkanie z autorką Justyną Bednarek. Sala, tak jak i na spektaklu, wypełniona była po brzegi. Najmłodsi i trochę starsi wyposażeni w różne tomy – już z pięciotomowej serii – opowieści o przygodach otulistópek, chcieli posłuchać, jak to się wszystko zaczęło. Pretekstem do spotkania była premiera najnowszej, piątej części zatytułowanej Sekretna historii ludzk… skarpetek. Książka ukaże się już w środę 28 września, więc w Teatrze Baj zorganizowaliśmy wspólnie jej prapremierę.

Hania i Julka – wierne fanki przygód skarpetek

Kim chciała być Justyna Bednarek?

Spotkanie z pisarką prowadziła, również autorka literatury dla dzieci, Joanna Olech. Zaczęła od przygotowania, wraz z czytelnikami, czyli dziećmi, portretu Justyny Bednarek. Pytała: jakie ma oczy, uszy, włosy, nos, usta, czy nosi kolczyki, jakie lubi sukienki? I z pomocą dzieci powstał portret Justyny Bednarek, a potem zgromadzeni mogli porównać go z autorką we własnej osobie. Widzicie podobieństwo?

A tak wygląda Justyna Bednarek narysowana przez Joannę Olech według wskazówek dzieci 🙂

Po tej zabawie prowadząca zaproponowała jeszcze quiz z wiedzy o autorce. Młodzi czytelnicy długo zastanawiali się nad podchwytliwymi pytaniami, np. tylko jeden chłopiec wiedział, że zanim Justyna Bendarek została pisarką, była tłumaczką. Nikt nie zgadł, że gdy była mała, chciała zostać „zbójową”, czyli Janosikiem w spódnicy. Wszyscy postawili na weterynarkę. Natomiast jako pierwsze wypowiedziane słowo przez małą Justynkę wskazali „kupę”, a były to… „kwiaty”. Justyna Bednarek wyjaśniła, że to zapewne dlatego, że jej tata – kustosz Muzeum Narodowego w Warszawie – bardzo lubił kwiaty i często, wracając z pracy, przynosił je do domu.

I tym samym odsłoniła jedną z ciekawostek, którą skrywa Sekretna historii ludzk… skarpetek. W książce dziadek Małej Be jest kustoszem. Tata Justyny Bednarek, jak wspomnieliśmy, też pracował jako kustosz w galerii antycznej Muzeum Narodowego. I często małą Justynkę tam zabierał. Mogła zwiedzać te miejsca, do których inni nie mieli wstępu. I tam właśnie, w tajemniczych muzealnych magazynach, zaczyna się najnowszy tom skarpetkowych przygód, tym razem historycznych.

Jak długo się pisze książkę?

Dzieci, fanki i fani skarpetkowych historii, chciały wiedzieć: Jak to się wszystko zaczęło?
– Szłam kiedyś na pocztę odebrać list i na chodniku leżała skarpetka, dokładanie taka sama, jaka poprzedniego dnia zaginęła mojemu synkowi w praniu – opowiadała Justyna Bednarek. – I to był moment olśnienia! Gdy wróciłam do domu, to szybciutko napisałam historie tekstylnych bohaterów – Niesamowite przygody dziesięciu skarpetek. Tej skarpetki z chodnika nie zabrałam, pozwoliłam jej dalej iść w świat i przeżywać przygody.

Najmłodsi pytali także o to, jak długo się pisze książkę?
– Pierwsza część powstała najszybciej, w dwa tygodnie. Siedziałam i pisałam, rodzina donosiła herbatkę i ciasteczka, a potem wydawnictwo Poradnia K zaufało nieznanej wtedy nikomu autorce i postanowiło wydać Skarpetki. I tak się to zaczęło.

Obiecałam też sobie, że jak kiedyś uznam, że piszę naprawdę ostatnią historię o skarpetkach – to będzie właśnie o tej pierwszej skarpetce, tej spotkanej na ulicy.

Justyna Bednarek na spotkaniu w Teatrze Baj opowiada o powstaniu pierwszej częśći skarpetkowej serii

– Jeśli natomiast mam już zebrany materiał i wiem, o czym będzie książka, to w sześć tygodni mogę napisać – dodała pisarka.

Czy pisanie to ciężka praca?

Czytelnicy, którzy widzą efekt w postaci kolorowej, wspaniałej książki, pytali, czy tak naprawdę praca pisarza jest trudna.

– Tak, bo w pracach, w których trzeba być kreatywnym, to czasem trudno jest wymyśleć coś z taką odpowiedzialnością, że to będą czytać dzieci i napisać coś wesołego w czasach, gdy dzieją się wokół smutne rzeczy – mówiła pisarka.

Zdradziła też, ze najlepiej jej się pisze przy własnym biurku, ale po sukcesie historii przygód skarpetek, gdy zaczęła jeździć na spotkania autorskie, opanowała też sztukę pisania w pociągu. I to właśnie na torach powstało już jej kilka książek.

W kolejce do Justyny Bednarek po autograf

Po spotkaniu do autorki ustawiła się kolejka chętnych po autograf. Każdy wielbiciel miał swoją skarpetkową część – niektórzy kochają pierwszą, inni czekali na piątą i z tą właśnie stali ponad pół godziny, by zdobyć podpis. Niektórzy przyszli ze swoimi, własnoręcznie wykonanymi, przytulankami – oczywiście skarpetkami.

Mikołaj przyszedł na przedstawienie i po autograf z własną, czarną skarpetą
Trzej bracia: Ignacy, Bruno i Leon – każdy z inną częścią historii skarpetkowych, ale z jedną Justyną Bednarek

Spektakl skarpetkowy w Teatrze Baj będzie grany do końca września. W kasie teatru można kupić wszystkie części sagi skarpetkowej oraz najnowszą Sekretną historię ludzk… skarpetek. Polecamy bardzo!



Zobacz inne
Najlepsze są książki o miłości

Najlepsze są książki o miłości

Wybierzcie się z nami w podróż (nie)ślubną, by przeżyć dziką przygodę, stworzyć własny wzór na romans w cieniu splątanych winorośli i znaleźć miłość na święta.

Twój koszyk
Brak produktów w koszyku!
Wróć do zakupów
0